Oceny: (1 raz)
PLG_VOTE_USER_RATING
Bez komentarzy

Mikołaj Sadzikowski z Danielem Iwankiem to duet, który czaruje na boisku, a pan Ryszard Iwanek - nauczyciel wf, który mobilizuje ministrantów do gry. Te fakty znacząco wpłynęły na całokształt w postaci trzeciego z rzędu mistrzostwa diecezji bielsko- żywieckiej dla drużyny Bosco Cup z Rajczy. Zwyciężył radosny futbol, pełen polotu i lekkości gry, radującej zawodników, którzy wciąż mają głód sukcesu i zwycięstwa.

„Daniel Iwanek z Rajczy, będąc w 6 klasie Szkoły Podstawowej, pojawił się na turnieju i już wtedy wskazywał, że ma nieprzeciętne umiejętności. Ale jak się okazywało, często z finałami zbiegały się również turnieje w klubie, co uniemożliwiało mu występy na najważniejszej części naszych rozgrywek. W tym roku postanowił, że jednak zagra na finałach i pokazał, że rozwinął się piłkarsko jeszcze bardziej. Trzymał obronę i rozgrywał piłkę z Mikołajem Sadzikowskim, tworząc zabójczo skuteczny duet, wsparty jeszcze filigranowym, ale bardzo skutecznym Filipem Ficoniem. Ma wspaniałe umiejętności, które wykorzystuje dla dobra zespołu. Ta technika użytkowa jest fenomenalna. Ale co ważne: Daniel gra nie pod siebie, a dla zespołu. Można by rzec, że w tych swoich umiejętnościach Daniel mógłby więcej zdobywać bramek, ale on zawsze szuka lepiej ustawionego zawodnika, który może zdobyć bramkę. Sam na jakiś czas opuszczał plac gry, aby na boisku mogli również pojawić się inni koledzy i również cieszyć się grą. Od lat Rajcza zawsze słynęła z dobrej atmosfery i widać, tamtejsza szatnia jest w tym tonie nadal utrzymywana. A taki piłkarz to skarb dla zespołu. Zdobył tytuł „Zawodnika Turnieju”, znalazł się w „Najlepszej Piątce Turnieju” oraz zgarnął tytuł „Kozak Bosko Cup”

Mikołaj Sadzikowski z Rajczy rozegrał naprawdę kapitalne finały i obok Daniela Iwanka, był największą gwiazdą zespołu z Rajczy. Bramkostrzelny, mający ciąg na bramkę i zmysł do gry kombinacyjnej. Przy takich walorach zawodnik po prostu musi błyszczeć w każdym meczu. Jednak na pewno jest typem zawodnika, który lubi bardzo indywidualne akcje, częściej decyduje się na drybling. Czy słusznie? Kos powie, wyniki bronią zespół z Rajczy, bo w każdym meczu wysoko wygrywali. Ale jednak piłka nożna polega, na grze zespołowej. I potrzeba mu jeszcze w kilku momentach więcej pokory. Ponieważ nie zawsze ta pycha i cwaniactwo jest potrzebne. Myślę, że pokory mógłby się uczyć od byłego kolegi z zespołu Krzysztofa Iwanka. Razem grali, więc też można się pewnych cech od siebie uczyć nawzajem. Ale bądź co bądź ma za sobą udane finały i pierwsza część sezonu jest jakby nie było dla Sadzikowskiego, który realizuje skutecznie swoje zapowiedzi, aby być najlepszym w całym sezonie. A z taką grą ma na to bardzo duże szanse.”

Źródło: boskocup.pl

Zdjęcia: Magdalena Sporek

Udostępnij Drukuj E-mail